Google Ads nie konwertuje? Najpierw sprawdź stronę, nie budżet

Klasyczny scenariusz: kampania „działa” (są kliknięcia), a telefon milczy. Agencja mówi „doładuj budżet”. Ty czujesz, że coś jest nie tak. Często masz rację - problem jest na stronie docelowej, nie w algorytmie Google.
1. Obietnica w reklamie ≠ treść na landingu
Reklama: „wycena w 15 minut”. Landing: formularz 8 pól i „odpowiemy w 48h”. Klient czuje oszustwo i wychodzi. Zasada: ten sam język, ten sam CTA, ten sam czas reakcji.
2. Mobile first - albo spalasz pieniądze
Większość klików z Ads na usługi lokalne leci z telefonu. Jeśli CTA jest pod foldem, numer nie da się kliknąć, a strona waży 4 MB - konwersja umiera przed pierwszym scrolllem.
3. Nie mierzysz = nie optymalizujesz
Bez zdarzeń form_submit / telefon / WhatsApp w GA4 (i najlepiej konwersji w Ads) lecisz na ślepo. „Dużo sesji” nie znaczy „dużo leadów”. Najpierw pomiar, potem budżet.
4. Checklista zanim doładujesz kampanię
- Jedna oferta, jedno CTA powyżej linii na mobile
- Formularz max 3–4 pola (+ opcjonalny telefon)
- PageSpeed sensowny na telefonie (cel: 90+)
- Spójność reklama → nagłówek → przycisk
- Śledzenie konwersji działa (test ręczny)
"Droższy klik na dobrej stronie często wychodzi taniej niż tani klik na złej."
Zanim wydasz kolejny tysiąc na Ads - daj mi landing (lub stronę główną) do szybkiego audytu konwersji. Często wystarczy przebudowa CTA i szybkości, żeby te same kliknięcia zaczęły dzwonić.


